paź 23 2004

"czemu taka wściekła jesteś cały dzień?"...


Komentarze: 3
ech.... nieustannie zmęczona, wyczerpana, odarta z uczuć i myśli... albo tylko mi się tak wydaje... brak sił na cokolwiek...


zastanawiam się, dlaczego (może to zabrzmi nieco pretensjonalnie) nikt nie mnie rozumie... i nie chodzi tu bynajmniej o rodziców czy w ogóle ludzi starszych (choć w tym wypadku moja Babcia byłaby wyjątkiem - wspaniała kobieta)... wczoraj miałam o dziwo jakieś śladowe ilości dobrego humoru... a tu usłyszałam pytanie, czemu cały dzień chodzę taka wściekła?... ciekawe jakim sposobem to się wnioskuje? bo naprawdę szczątki to były humoru, ale były, więc powinni coniektórzy zauważyć, ale najwyraźniej nikt po prostu nie zwraca uwagi, więc i nie dostrzega różnicy (oczywiście nie uogólniam tutaj, bo zdarzają się wyjątki, co mnie rozumieją, ale ostatnio jest ich coraz mniej... ja się zmieniam... raczej nie...).
vampiree : :
Ais
24 października 2004, 16:14
To chyba przez tą jesień ;p
23 października 2004, 23:03
E, u mnie to normalka. Kiedy mam świetny humor, w domu ktoś zawsze sprawi, że ze świetnego, robi się okropny, hehe. A potem się dziwią...:D Trzymaj się mała:)
Wildchild
23 października 2004, 22:37
To smutne...czy można Ci jakoś pomóc?

Dodaj komentarz