lip 29 2005

mądrość toskańskiego słońca


Komentarze: 5

gdy byłam mała zawsze szukałam biedronek. i nigdy nie znajdowałam ani jednej. zasypiałam więc, zmęczona poszukiwaniami. kiedy się budziłam, było ich na mnie pełno.

[Under the Tuscan Sun]

 

22:33

jest takie pudełko. niewielkie. pomalowane jasnozieloną farbą. na wieczku przyklejone trzy miniaturowe słoneczniki. schowane głęboko, ale nie tak głeboko, żeby nie można było do niego zajrzeć. trzeba tylko wiedzieć, w jaki sposób go szukać. jest tam wszystko, do czego wracam. na wierzchu leżą smutki. mimo to, gdy je otwieram, uśmiecham się, bo wiem, że im głębiej, tym wspomnienia lepsze. dokopuję się więc do dna. ale nie mogę tam znaleźć jednego. bo tego jeszcze tam nie ma. ale miejsce czeka. chciałabym, żebyś kiedyś zajrzał ze mną wgłąb tego pudełka.

mojego serca w kolorze wiosennej trawy z trzema słonecznikami na zewnątrz.

vampiree : :
30 lipca 2005, 13:58
Też mam takie pudełko. :)
Ais
30 lipca 2005, 10:59
:)
Dziadek
29 lipca 2005, 23:58
Ciekawe i intrygujące - to raz :D
Dwa- Nawet rozumiem o co chodzi!! :D
PLooschacK
29 lipca 2005, 23:08
Ciekawe i intrygujące. Mila odmiana od reszty, na ogół żałosnych, BLOGów. Z pewnością będę na bieżąco sledził ten...
29 lipca 2005, 22:09
Piękne..

Dodaj komentarz