maj 19 2005

motyl


Komentarze: 5

w sobotę minie miesiąc. czuję się wspaniale, gdy On jest. obok. nawet, gdy jest daleko, bo mam świadomość, że jest. jesteśmy. my. to brzmi tak... ech... brak mi słów (dziwne w moim przypadku, a jednak).

ciągle mi brakuje czasu na wszystko. pomimo motylków w brzuchu i fiołków w głowie jestem ciągle zmęczona. tylko jedna rzeczy pomaga mi rano wstać z łóżka - perspektywa spotkania. nie spędzamy ze sobą tyle czasu, ile byśmy chcielil. zbliża się koniec roku szkolnego. i wakacje, na szczęście. teraz staram się maksymalnie sprężyć. chociaż lato nie zapowiada sie tak beztrosko. wszyscy tylko o maturze. postanowiłam sobie spędzić więc trochę czasu z angielskim, historią i wosem, poczytać dodatkowe lekturki z polskiego. wziąć się za siebie jednym słowem. mam nadzieję, że ta pisana-niepisana umowa z samą sobą mnie zmobilizuje. a teraz wracam do mojej chemii... estry... tłuszcze... aminy... ciekawe jest tylko to, że estry mogą "ubarwić" nam rzeczywistoć, bo pachną owocami itp.

vampiree : :
Ais
20 maja 2005, 21:45
*_* Miłość jest piękna.. (ech, ja na swoja muszę jeszcze troche poczekać.. ale cóż, mówi sie trudno :D) ja tez chcę już wkację i ciepełko..
drt
20 maja 2005, 12:34
zdadzam się z Dziadkiem
Dziadek
20 maja 2005, 07:08
Wakacje już blisko ,matura za rok a ja jeszcze nie zacząłem się uczyć :/ Niby też mam tą \"niepisaną\" umowę z sobą samym ,ale póki co nic z tego nie wychodzi
19 maja 2005, 21:50
Ale wakacje już blisko... ajj:).
19 maja 2005, 21:31
Wakacje już baaaardzo niedługo:) I wtedy za wszystko sobie odbijecie:) Ale z tą nauką w wakacje to sobie nie rób za wielkich nadziei:D Jeśli jesteś moją córką i masz coś z matki, to na pewno Ci to nie wyjdzie [obiecywałam sobie i NIC mi z tego nie wyszło:D]. Buziaki:*

Dodaj komentarz