lip 25 2005

"niepokój rośnie w moich snach"


Komentarze: 4

mam tendencję do utrudniania sobie życia? możliwe. nawet bardzo. ale coraz lepiej mi z tym. coraz lepiej mi ze sobą. zaczynam rozumieć. siebie. wielu ludzi ciągle nie. nadal nie potrafię zaufać. uciekam przed rzeczywistością? prawda. wolę to, co tworzę w mojej głowie. sama wybieram ścieżki, stawiam drogowskazy dla innych, by mogli do mnie dotrzeć. na razie niewielu się udaje je odnaleźć i wykorzystać. tak, wiem. boję się zaufać.

potrzebuję przestrzeni. a jednocześnie chciałabym, żeby w tej przestrzeni znalazł się ktoś. blisko. żeby zajął jej część sobą. zaopiekował się myślami. układał je do snu i budził rano. bo chociaż cenię sobie wolność i niezależność, to chciałabym też czegoś innego.

im bardziej ktoś się zbliża, tym bardziej ja się oddalam. kiedy ten ktoś zniknie z horyzontu, chcę, żeby wrócił i tęsknię.

 

vampiree : :
Dziadek
26 lipca 2005, 15:06
No to witam w klubie osób utrudniających sobie życie...
Co do prywatnej przestrzeni - mam podobnie. Niby chcę być sam ,lecz z drugiej strony chciałbym by znalazł się ktoś...
26 lipca 2005, 14:21
Raz zniszczone zaufanie nigdy nie pojawia się pod tą samą postacią. Nic dziwnego, że nie potrafisz zaufać... Bo kto by umiał? Superman? Ten co majtasy zakłada na spodnie? (no w sumie, tutaj jest odważny...)
Paradoksalnie nie chciałbym, żebyś ktoś cię skrzywdził, ale nie chcę żebyś tłamsiła uczucia, emocje w środku siebie. I chciałbym, żebyś miała kogoś ważniejszego niż własny głos, ale żeby i tak było z drugiej strony.
Tulę.
25 lipca 2005, 22:37
Indywidualizm ma swoją cenę... Niestety.
drt
25 lipca 2005, 22:36
no tak, czas na wolny związek

Dodaj komentarz